O jeden krok

Rataj

Położenie: Pogórze Kaczawskie, Park Krajobrazowy Chełmy, najbliższe miejscowości: Myślibórz, Jakuszowa, Paszowice
Wysokość: 350 m
Start i meta: Jakuszowa, świetlica
Czas przejścia: 1,5 h
Dystans: 6,3 km
Rower: tak
Wózek: tak (z trudniejszymi odcinkami)
Z dzieckiem: tak
Odznaki: Korona Kaczawska

Zdobywanie Rataja można odbyć na kilka sposobów i doprawdy, każdy będzie ciekawy. Proponuję jednak, jak zawsze, połączenie przyjemnego z… przyjemnym i przy okazji odhaczania kolejnego szczytu Korony Kaczawskiej, przejście także ciekawej pętli w postaci “Szlaku Salamandry”.

Wycieczkę rozpoczynamy w wiosce Jakuszowa. Jest fantastycznie położona – w centrum Parku Krajobrazowego Chełmy a ponadto na szerokim, płaskowyżowym stoku Dębowej opadającym do Wąwozu Myśliborskiego. Gwarantuje to na naszej trasie efektowne widoki i panoramy. Punktem startowym będzie świetlica, czyli niegdysiejsze schronisko młodzieżowe, główna baza noclegowa dla udających się do Wąwozu Myśliborskiego jeszcze w drugiej połowie XIX w. Tuż przy niej znajduje się labirynt z żywopłotu, który może być nie lada gratką dla młodszych turystów ;). Stąd, jak za rękę, poprowadzi nas szlak, oznaczony charakterystycznym znakiem.

Świetlica w Jakuszowej i oznaczenie szlaku. Tu akurat salamandra zeń “uciekła”

Trzeba się doprawdy postarać, by go zgubić…

Według projektantów szlaku jego pokonanie powinno zająć 2 godziny, w czasie których przebywamy 5.5 km. W moim wypadku było to 6,3 km pokonane w 1,5 h. W podanych więc widełkach pewnie i Wam przyjdzie przebycie “Salamandry”.
Co ważne, nie ma tu wielkich przewyższeń, na trasie całej ścieżki różnica między najniższym a najwyższym punktem wynosi nieco ponad 100 m. Jedynie zdobycie samego szczytu zmusi nas do krótkiej wspinaczki. Różnice wysokości na trasie są za to zupełnie nieodczuwalne, stąd można ją śmiało polecić na rower lub wózek.

W pierwszym etapie droga spod świetlicy wiedzie z resztą czerwonym szlakiem rowerowym (Szlak Bolka). To szeroka polna droga, gdzie czeka Was kilka fajnych punktów:

Staw polny

Pierwsza krzyżówka szlaków ma miejsce dopiero po 1,5 km. “Salamandra” spotyka tu szlak brzeżny, łączący Bolków i Złotoryję. Ten to ponad 40 km poprowadzonych krawędzią Sudetów, brzeżnymi partiami Pogórza Złotoryjskiego. Szlak tak długi jak ciekawy. Odbijając zatem w prawo dotarlibyśmy do Bazaltowej Góry a następnie Radogosta, również zaliczanych do Korony Kaczawskiej. Pierwszy z tych szczytów jest w zasięgu ręki, z tego punktu to ok. 950 m i 20 minut. Przemnożywszy tę wartość razy dwa otrzymujemy koszt dotarcia i powrotu. Rataj od Bazaltowej dzieli 1,7 km i 45 minut.
Odbijamy jednak w lewo osiągniemy wkrótce Rataj. Tuż poniżej krzyżówki zatem skręcamy w ścieżkę wspólną dla szlaku brzeżnego (czerwonego) i żółtego – w końcu pod górkę 😉 Po chwili:

Kolejny ciekawy widok w drodze na Rataj

Po kilku minutach mijamy pierwszą ścieżkę odbijającą w lewo, w stronę Rataja. Druga z nich oznaczona jest salamandrą i kolorem czerwonym.
Prowadzi nas tu:

Rataj, zwany także Małymi Organami Myśliborskimi (Duże Organy Myśliborskie też przyjdzie Wam zobaczyć zdobywając Koronę), to góra zbudowana z bazaltu, co świadczy o wulkanicznym pochodzeniu. Powstała jakieś 15-18 mln lat temu wskutek przebicia się magmy przez pęknięcie na linii starego uskoku. Po erupcji część lawy zastygła w kominie wulkanicznym i dolnej części krateru tworząc czop. Tę właśnie część wulkanu oszczędził czas i człowiek (mimo budowy kamieniołomu) i dziś mamy szansę ją podziwiać. Największe wrażenie robi zakrzepła w kominie lawa ukształtowana w efektowny układ słupów. A na szczycie wulkanu w szczelinach powstałych w skutek erozji zakorzenić zdążyły się krzewy i drzewa, co widać tu:

Rataj

Dotarcie na szczyt od startu w Jakuszowej zajmuje 35 minut.
Wracamy na szlak, teraz oznaczony w ten sposób:

Świetne oznakowanie szlaku

Kolejny jego fragment prowadzi skrajem lasu. Masz wrażenie, że drogę wskazuje Ci co drugie drzewo 😉 Jedna polana po prawej, druga po lewej i tak docieramy do Myśliborza.

Szlak prowadzi następnie obok ośrodka “Salamandra”, przebiega przez most nad Jawornikiem i pomału zawraca tworząc pętlę.

Po chwili następuje jedyny punkt, gdzie można na chwilę stracić koncept wędrówki. Dla podpowiedzi, kierunek “Owczarnia” jest tym właściwym, co w praktyce oznacza spacer pod zabudowania, stadninę koni. Czym jest a właściwie była owa owczarnia, zdradzi Wam ostatnia tablica. Ja tutaj uchylę rąbka tajemnicy:

Owczarnia
Owczarnia raz jeszcze

Jeśli powyższe widoki wydają się wyglądać znajomo, to fakt, są to obrazki z początku wędrówki. Po chwili także krzyżówka, już także dobrze znana.

Jeszcze kilka chwil spaceru i docieramy do celu 😉

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *