O jeden krok

lubrza 666 korona kaczawska mysłów

Lubrza i znacznie więcej

Położenie: Grzbiet wschodni Gór Kaczawskich. najbliższe miejscowości: Mysłów, Kaczorów, Płonina
Wysokość: 666 m
Dystans: 6,5 km
Czas Przejścia: 1,5 h
Start i meta: zatoka przy drodze nr 3, w nawigacji wpisujemy “ruiny wiatraka Mysłów”
Rower: nie
Wózek: nie
Z dzieckiem: tak (do szczytu niecałe 2 km i ok 30 minut, możliwość rozszerzenia spaceru o dodatkowe punkty)
Odznaki: Korona Kaczawska
W telegraficznym skrócie:

Krótka zajawka z Relive

By szybko nie zapomnieć
Lubrza to jeden z tych szczytów, który można zdobyć niezwykle szybko i równie szybko zapomnieć. By tak się nie stało warto poznać kilka punktów wokół wierzchołka, nieco pobłądzić ale za to cyknąć kilka fotek, które mają szansę na dłużej zagościć w pamięci.

Na wierzchołek Lubrzy nie prowadzi żaden szlak. Jedynie zboczem południowo-zachodnim przechodzi szlak żółty prowadzący z Płoniny przez Mysłów do Wojcieszowa. Częściowo będzie nam on służył.
Posłuży Wam także do zdobycia pobliskiego Żeleźniaka, w swoim mysłowskim fragmencie.

Najłatwiej wyprawę rozpocząć od zatoczki na drodze nr 3, na wysokości Mysłowa, między dwoma doń zjazdami. By do niej trafić, najlepiej wpisać w mapach “ruiny wiatraka Mysłów”. Tu odnajdziemy pierwsze żółte znaki, które zaprowadzą nas do wiatraka:

Od wiatraka podążamy już w górę otwartą polaną, w najwyższy dostępny jej fragment. To około kilometra od startu. Pozostawiamy szlak żółty na czas jakiś, powinien zginąć gdzieś na prawo 😉 Gdy się odwrócimy dostrzeżemy taki oto obrazek oraz ambonę myśliwską, to nas upewni, że wchodzimy na właściwą ścieżkę. Ewentualnie można posiłkować się serwisem mapy.cz.

Ostatni rzut oka na polanę przed wejściem w las

Zmieniamy więc klimat na taki:

Tą ścieżką pokonujemy kilkaset metrów i… osiągamy Lubrzę. Owszem, podejście forsowne, ale od startu mija ledwie 30 minut (niecałe 2 km).

Lubrza

I tak, jeśli spieszy się Wam na kolejny odcinek “Klanu”, to wracajcie czym prędzej tą samą drogą. Jeśli jednak czujecie niedosyt, to zapraszam dalej. Tym bardziej, że sam szczyt można by łatwo przeoczyć, nie wyróżnia się niczym a już najmniej widokiem. Po widok idziemy więc jakieś 150 m dalej.

Idziemy dalej, ścieżka pomału zaczyna opadać, odbijamy w prawo zataczając krąg. Wygodna, szeroka, ubita, dobrze utrzymana. Ze względu jednak na konieczność pokonywania stromego podejścia i zarośniętej polany, dopiero tu odetchnęlibyśmy pchając wózek. Zdobycie Lubrzy rowerem na pewno łatwiejsze, choć ja osobiście polany na dwóch kółkach nie dałbym rady pokonać.

Za to idąc pieszo można łatwiej dostrzec detale

Ta właśnie ścieżka kończy się wkrótce i łączy z żółtym szlakiem. Odbijamy tu w prawo i w prawo ponownie, gdy, przy tablicy, pojawia się ścieżka prowadząca do Kaczorowa – w dół. Ten punkt jest o tyle charakterystyczny, że tuż przed nim, po prawej stronie znajduje się Czerwona Skała. 10 kroków w las i pstryk

Czerwona Skała

O ile Czerwona Skała zasłuży na jedną fotkę w Waszym archiwum, to Diablak zasłuży na pewno na dwa 😉 Kolejna więc skałka po ok. 200 m:

Po ok. 350 metrach, jeśli wciąż mamy niedosyt skałek, w miejscu, gdzie pojawia się koszona łąka, możemy odbić w lewo i z wykorzystaniem mapy.cz, kierując się na azymut, dotrzeć do dwóch dużych, widokowych skałek. Łatwo to miejsce rozpoznać, na horyzoncie pojawia się bowiem ponownie wiatrak. W aplikacji odnajdujemy nazwy: Karczmisko i Mysłowska Turnia. Na obie z łatwością można wejść acz trzeba zachować ostrożność.

Na azymut wracamy również do szlaku.
Po drodze wiatrak zaprezentuje się Wam w nowych odsłonach

Udanej wyprawy!

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *