O jeden krok

czartowska skała korona kaczawska pogórze złotoryjskie pogórze kaczawskie park krajobrazowy chełmy

Czartowska Skała

Położenie: Pogórze Kaczawskie – Pogórze Złotoryjskie, 500 metrów od drogi krajowej nr 365 (Jawor-Świerzawa), teren Parku Krajobrazowego Chełmy, miedzy miejscowościami Pomocne i Muchów
Wysokość: 463 m
Dystans: 1,5 km
Czas przejścia: 35 minut
Start i meta: zatoka na polnej drodze przy trasie nr 365
Rower: tak
Wózek: tak
Z dzieckiem: zdecydowanie tak
Odznaki: Korona Kaczawska

Niezwykły widok z niezwykłej skały.
Spośród wszystkich punktów widokowych Pogórza Kaczawskiego, Czartowska Skała zdecydowanie się wyróżnia. Łatwym dostępem, przyjaznym i krótkim podejściem oraz wspaniałym widokiem. Aż żal, że przygoda z nią trwa na ogół nieco ponad pół godziny i stanowi najczęściej ledwie przystanek na dłuższej, dalszej trasie. Ale jest to przystanek godny, który zwłaszcza dzieciaki może zaciekawić, zachęcić do górskich wędrówek (i zdobywania szczytów!) a przede wszystkim zauroczyć panoramą! Dość powiedzieć, że odwiedziwszy to miejsce w pojedynkę, po kilku dniach zabrałem na szczyt Kacpra i Kaśkę!

Nawigacja
Dziecinnie proste jest bowiem dotarcie i zdobycie szczytu. Przebiega przez niego żółty szlak (Wygasłych Wulkanów) stąd drogi doń dotarcia są dwie. Pierwsza prowadzi ze wsi Pomocne (nieco dłuższa), druga i proponowana przez nas, z trasy Świerzawa-Jawor. To przy niej odnajdziemy znak kierujący na polną drogę. Trudno jednak byłoby ten jeden z najlepiej wyeksponowanych i najbardziej charakterystycznych neków w Sudetach przeoczyć, więc o dotarcie we właściwe miejsce jestem spokojny.

Zgodnie więc ze wskazaniem wjeżdżamy w polną drogę. U jej zwieńczenia jest miejsca na kilka aut. Nie polecam korzystania z nich jedynie po większych opadach, może być problem z wyjazdem. Alternatywnie samochód można pozostawić na poboczu trasy 365. Jakkolwiek, przed Wami kilkanaście minut wędrówki, po której dotrzecie do stóp niewielkiego stożka. To wygasły wulkan!
W dodatku taki, który kryje tajemnicę…

Legenda o Czartowskiej Skale
Rzecz się tyczy diabła. Tego jedynego i prawdziwego, którego w oczy kuła pobożność i cnota mieszkańców małej wioski. W Pomocnem wszyscy wiarę żarliwą wyznawali a światłymi uczynkami już na ziemskim padole mościli sobie miejsce u Pana. Złość to wzbudzało u czarta, który zapragnął wieś zgładzić. Nocą, gdy moc jego najsilniejszą, do pobliskiego kamieniołomu się udał. Skały największej długo szukał by dom jeden się nie ostał w Pomocnem, podźwignął ją i czem prędzej na nietoperzych skrzydłach pofrunął. W zapamiętaniu swym jednak nie dostrzegł świtania i wraz z pierwszym koguta pianiem moc stracił a skała upadła w miejsce, gdzie po dziś dzień leży. Może i rokitę wciąż więzi pod sobą a może ciężar jej tak był wielki, że do samego piekła drogę przebiła i tam diabła strąciła?
Osądźcie sami 😉

Idąc szlakiem w stronę góry dostrzeżecie, że odbija on w prawo, podczas gdy wydeptana droga odbija w drugą stronę. Polecamy właśnie ten kierunek, prowadzi bowiem łatwiejszą ścieżką na sam szczyt i obejmuje dużo ładniejszy widok z podnóża góry.

Trasę tę pokonał także i Kacper z mamą. Baaaaardzo mu się podobała

Podziwiać tu można piękno wspomnianego neku, czyli zdegradowanego przez wietrzenie i erozję komina wulkanicznego, który prowadził do nieistniejącego już komina. Jego podcięte przez dziesiątki lat wydobycia kruszywa zbocza, pięknie prezentują układ regularnych, spękanych słupów.

Panorama ze szczytu jest niemal pełna. Jest to jeden z najlepszych punktów widokowych na Góry Kaczawskie. Przy odrobinie szczęścia pozwala też na dostrzeżenie Śnieżki.

Pamiętamy o Koronie Kaczawskiej

Bardzo malownicze miejsce, nawet w końcu zimy.
Na tyle piękne, że trzeba je uwiecznić, wiedzą to najmłodsi!

A przy odrobinie szczęścia można tu dostrzec takie okazy

Rusałka pawik “złapana” przez Kacpra

Byle do wiosny 😉

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *